czwartek, 3 kwietnia

W styczniu 2025 r. minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski publicznie ostrzegł przed ryzykiem manipulacji wyborami prezydenckimi w Polsce przez obce wywiady. Podkreślił, że jest to zagrożenie, które swoje źródło ma w Internecie, bo to tam pozyskiwane są kadry do wrogich działań za „duże pieniądze”. Wkrótce po tym wystąpieniu odpowiedzialny za resort spraw wewnętrznych i administracji oraz nadzór nad polskimi służbami specjalnymi minister Tomasz Siemoniak potwierdził, że polski rząd podejmie działania mające na celu zwalczanie tego rodzaju zagrożeń. Czy jest czego się bać? Czy wpływ na wynik wyborów przez obce służby jest realny? Czy możemy się obronić przed obcą ingerencją w nasz proces wyborczy?

Początki manipulacji w mediach społecznościowych na dużą skalę

W 2018 roku świat obiegła informacja o wielkim zagrożeniu dla demokracji i praw człowieka. Zagrożeniem tym okazała się analiza danych, wykorzystywana celem manipulacji użytkowników mediów społecznościowych. Zdaniem wielu, takie praktyki stanowią nic innego, jak tylko nowy wariant realizacji działań propagandowych. Wszystko zaczęło się od wyborów w USA w roku 2016. Cambridge Analytica, brytyjska firma konsultingowa, uzyskała dostęp do danych ok. 50 mln użytkowników Facebooka bez ich zgody, albo przynajmniej skorzystała z ustaleń poczynionych w oparciu o te dane. Miało to pozwolić na uważne zbadanie zachowań amerykańskich wyborców oraz opracowanie technik, które stały się przydatne przy kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa. O sprawie poinformował m.in. amerykański „New York Times” oraz brytyjski „The Observer”. Do ujawnienia sprawy doszło dzięki whistleblowerowi (sygnaliście) Christopherowi Wylie. Był on związany z Cambridge Analytica do 2014 roku.

Polecamy temat: Zostań prenumeratorem SOF MAG >>

Wykorzystanie Facebooka w taki sposób, aby popierający Trumpa otrzymywali wizualizacje ukazującego go jako zwycięzcę oraz informacje o punktach wyborczych, zaś niezdecydowani reklamy pokazujące wizerunki wpływowych osób popierających Donalda Trumpa, jak i kąśliwe uwagi w stronę jego oponentki, Hillary Clinton, przyniosły pożądany efekt. Zebrane poprzez Facebookowe konta dane służyły do uruchomienia przez PAC, prawicowy komitet akcji politycznej, kampanii promocyjnej, zatytułowanej „Make America Number 1” atakującej Clinton za pomocą reklam oskarżających ją o korupcję w Clinton Foundation. Widzimy tu nowoczesną technologię ale gdzie są służby specjalne? Otóż wykorzystane przez Cambridge Analytica metody wkrótce zyskały na znaczeniu w działaniach służb wywiadowczych.

Cały artykuł mjr dr Anny Grabowskiej-Siwiec będziecie mogli przeczytać w czasopiśmie SOF MAG 1/2025, który jeszcze w marcu trafi do sprzedaży i będzie także dostępny w niepełnej wersji jako e-book na naszej stronie.

Czasopismo będzie można zakupić wysyłkowo lub w prenumeracie poprzez nasz sklep internetowy.