Widok psa pełniącego najtrudniejszą służbę u boku funkcjonariuszy służb mundurowych nikogo już nie dziwi. Tak samo jak nie dziwi obecność czworonogów u boku operatorów Wojsk Specjalnych czy jednostek kontrterrorystycznych. Pies klasy K9 to przecież pies do zadań specjalnych i pełnoprawny członek zespołów bojowych, który od jakiegoś czasu mianowany jest także na stopnie wojskowe. W dniu święta K9, przypadającego 13 marca warto wspomnieć, że o doświadczeniu i predyspozycjach K9 decyduje nie tylko profesjonalne przygotowanie do służby, ale i precyzyjny wybór kandydata.

Pies służbowy, mundurowy, zadaniowy – wiele nazw w żargonie, a każda znaczy to samo. Przyjmuje się, że skrót K9 pochodzi od angielskiego canine, tj. psowate [canids] o przodku wspólnym z wilkiem [genus Canis], a wśród nich skrajności – współczesny szary wilk [Canis lupus] i pies domowy [Canis familiaris], które dzielą wspólnego pra-przodka. Święto K9, czyli psów pełniących służbę zostało ustanowione w nawiązaniu do sformowania w dniu 13 marca 1942 roku Korpusu Psów Militarnych (K-9 Military Corps) jako pododdział armii Stanów Zjednoczonych. Największym propagatorem idei święta K9 był Joseph White – weteran z czasów wojny w Wietnamie, który podczas swojej służby w wojsku szkolił i zajmował się czworonogami pracującymi na rzecz armii zwanymi „psami wojny”. Celem święta K9 jest propagowanie wiedzy o pracy psów w służbach mundurowych oraz otoczenie opieką tych czworonogów, które odchodzą z czynnej służby na zasłużoną emeryturę.

Początki kooperacji psa z człowiekiem czyli jak to się wszystko zaczęło?

W procesie domestykacji (udomowienie) pies zrezygnował z drapieżnego trybu życia, kiedy pierwotny człowiek zmienił własny tryb ze zbieracko-łowieckiego koczownictwa na osiadłą uprawę roślin i hodowlę zwierząt. W zamian za możliwość żerowania na odpadkach i poczucie bezpieczeństwa, pra-psy kooperowały, dzięki czemu mogły się rozmnażać przekazując ewoluujący genom. W zależności od naturalnej selekcji: asystowały przy polowaniach, ciągnęły zaprzęgi (sanie, wózki) albo pilnowały domostw (ostrzegały szczekaniem).

Z biegiem czasu wyselekcjonowano pierwotne typy użytkowe:

  • stróżujący adolescenci,
  • skupione na obiektach psy do tropienia, głoszenia i wypłaszania,
  • asystujące pasterzom (dwa style – używające zębów przy zaganianiu i prowadzące wzrokiem).

Współczesny odsetek psów domowych podzielono na pracujące i towarzyszące, zaś rasowe przypisano do poszczególnych grup przez organizacje definiujące standardy ras (FCI, AKC) w zakresie wzorca zachowań. Dzięki temu stały się relatywnie przewidywalne na podstawie skojarzeń i obserwacji potomstwa.

Psy dedykowane do pracy w służbach mundurowych

Predyspozycje współczesnych psów definiują określone parametry: typ/rasa, rodowód, użytkowość rodziców, tytuły, profil hodowli. Zwłaszcza zaganiające owczarki cechują optymalne warunki fizyczne i psychiczne. Naturalnie czujne, zmotywowane do pracy w rozproszeniach, skupione na przewodniku, oferują kontakt wzrokowy i uważność, a we wzorzec zachowań mają wpisane zachowania pościgowe i chwytanie zębami.

Poza precyzją i inteligencją osobnym kryterium są ich optymalne gabaryty:

  • atletyczna, niemasywna budowa, która zapewnia gibkość, zwrotność, równowagę w narzuconych sytuacjach;
  • umiarkowana wielkość i waga, która czyni je zwinnym, ułatwia psu samodzielne przemieszczanie się, zaś przewodnikowi transport zwierzęcia.

Selekcja pod kątem pracy w służbach mundurowych dokonuje się po raz kolejny w toku przystosowania, bazując na testach i obserwacjach cech indywidualnych, sprzyjających specyficznym wymaganiom. Należą do nich:

  • tropienie – podążanie za zapamiętanym zapachem, po śladach lub górnym wiatrem,
  • detekcja – rozpoznanie konkretnego, wyuczonego zapachu spośród wielu innych, rozpraszających,
  • atak obronny – na komendę/gest/sygnał przewodnika psa albo w ściśle określonych warunkach.

Osobniki wysoko emocjonalne, z tendencją do wokalizowania, nie nadają się do sił specjalnych. Mogłyby ujawnić aktywność grupy zadaniowej podczas akcji, a tym bardziej wykluczyłyby skradanie.

Dziedziczone obciążenia – dysplazje, wady układu ruchu, wzroku, inne choroby genetyczne – powinny być wykluczane (ew. potwierdzane) przez niezbędne badania rodziców (przed skojarzeniem) i/lub szczeniąt (po urodzeniu).

Owczarek niemiecki (ON)

Rasa podręcznikowa, dominująca w tradycyjnej tresurze psów służbowych (policja, wojsko) począwszy od XIX wieku, kiedy pruski oficer Max von Stephanitz założył hodowlę psów „inteligentnych, silnych i podatnych na szkolenie”. Nazywany owczarkiem alzackim w związku z antyniemieckim nastawieniem, powrócił do rodzimej nazwy dopiero w latach 70. XX wieku. Obecnie, w wyniku sporu o wieloletnią popularność ON, hodowcy wykształcili dwie odrębne linie hodowlane – wystawowa promuje kondycję sierści i masywną posturę z wyraźnie opadającym tyłem; użytkowa kontynuuje lżejszą, atletyczną budowę z naturalnym grzbietem, z naciskiem na walory użytkowe.

Generalnie owczarki niemieckie to psy wszechstronne – w zgodzie ze swą naturą stróżują na posesjach, niektóre wciąż zajmują się pasterstwem. Początkowo dość niejednolite w typie, znacznie różniły się pomiędzy sobą w zależności od regionu, gdzie lokalni pasterze rozmnażali wybrane pary psów najlepszych do asysty. Zainteresowanie „wilczurami” na poziomie kynologicznym rozwinęło się dopiero na przełomie XIX/XX wieku. Powstały pierwsze ośrodki szkoleniowe, a w epoce wojen światowych w całej Europie doceniono walory użytkowe ON jako psa służbowego. W grupie psów pasterskich stał się psem obronnym, po czym znalazł stałe miejsce w służbach mundurowych.

Polecamy temat: Kontrterroryści gotowi na tegoroczne wyzwania >>

Owczarki niemieckie to psy maksymalnie współpracujące, ale tyleż samo ulegają frustracjom, co w skrajnych przypadkach skutkuje nadmierną reaktywnością (zaburzenie behawioralne). Wszystkie owczarki z natury cechuje presja na pracę na wysokich emocjach, stąd przy ekstremum frustracji występuje kręcenie się czy przesadne wokalizowanie (popiskiwanie, szczekanie).

Ze względu na problemy zdrowotne (i/lub tendencje do zaburzeń behawioralnych), do sił specjalnych wskazany jest typ użytkowy, podtrzymywany poprzez dobór rodziców szczeniąt według formalnych tytułów czynnej pracy (PT, IPO, etc.), bez priorytetu dla wystawowej prezencji. Standard wzorca – wielokrotnie zmieniany (FCI) – po raz pierwszy zatwierdzono w niemieckim związku w 1899 roku. Wg informacji udostępnionych przez Klub Owczarka Niemieckiego wszystkie linie czy odmiany mają w rodowodach tego samego przodka – jest nim HORAND v. Grafrath (Hektor), pies odzyskany do hodowli przez rotmistrza Stephanitza.

Owczarek belgijski Malinois

Rasa ta jest aktualnie nie do zastąpienia w siłach specjalnych. To jedna z czterech odmian belgijskiego owczarka, z jakich każda nosi nazwę swej rodzimej miejscowości. Pochodzą z tych samych rejonów co owczarki holenderskie (niderlandzkie), aczkolwiek po usamodzielnieniu się Belgii uznano je za odrębną rasę.

Korzenie rasy sięgają XIX wieku, kiedy zaczęto selektywnie krzyżować ze sobą wybrane psy pod kątem instynktu pasterskiego. W XVIII wieku lokalne psy podobne wyglądem asystowały pasterzom. Do ujednolicenia rasy przyczynił się Adolf Raul, profesor Wyższej Szkoły Weterynaryjnej w Cureghem, chcąc uzyskać zwierzęta „o silnym instynkcie, zdrowe i wytrzymałe” spośród 117 najlepszych reprezentantów ras przeznaczonych do rozmnażania. Pierwszy klub hodowców powstał w roku 1892, a w 1897 standard wzorca zatwierdziła międzynarodowa federacja kynologiczna (FCI).

Malinois współczesne nie pracują w pasterstwie – wyspecjalizowano je w skupieniu uwagi na przewodniku. Fizycznie wytrzymałe, posiadają wysoki próg bólu i strachu, dzięki czemu psy tejże rasy są odporniejsze na obrażenia i nie ulegają emocjom w trybie pracy. Pozostają wyważone, proporcjonalne i niekontuzyjne, odporne na pogodę i zmienność temperatur. Szybko adaptują się zarówno do zmian w otoczeniu (roszady w zespole żołnierzy), jak i do zmian środowiska bytowania (przemieszczanie obozów wojskowych). Koncentrują się bez frustracji na zadaniach do wykonania, co spaja psychikę rasy. Przede wszystkim zachowują się cicho – nie wokalizują, bo emocje nie wpływają na ich zachowanie; nie pozbawiają zatem zespołu bojowego efektu zaskoczenia.

Owczarek holenderski

Nazywany „hieną”, o pręgowanym umaszczeniu, typ pośredni między tradycyjnym użytkowym ON a „belgiem” w kategoriach postury i temperamentu. Początek rasy odnajdujemy dokładnie w obu wymienionych rasach.

Historia rasy sięga końca XVIII wieku, kiedy lokalne psy podobnego wyglądu pomagały w pasterstwie. Wszechstronne, tak jak owczarki niemieckie, pilnowały stad zwierząt odprowadzanych z pastwiska i na pastwisko. Z biegiem czasu wyspecjalizowano je w aktywnym stróżowaniu i obronie. O wyglądzie prawdopodobnie zaważyły wtórne skrzyżowania z belgijskimi owczarkami. Pierwszy klub hodowców „holendra” powstał dopiero w wieku XIX, w 1898 roku standard wzorca zatwierdziła międzynarodowa federacja kynologiczna. Wówczas też doceniono ich użytkowość szkoląc do pracy w ratownictwie, policji i wojsku.

Są stabilniejsze emocjonalnie od owczarków niemieckich, bliżej im do Malinois. Sprawdzają się zarówno w niezależnym stróżowaniu, jak i w czynnej obronie na sygnał przewodnika. Generalnie owczarki niderlandzkie (holenderskie, belgijskie malinois) utrwalane są medialnie na tle wojsk specjalnych, w barwach bojowych bądź w warunkach poligonowych.

Pies w mundurze

Wymienione powyżej rasy są wyjątkowo predysponowane do pracy w służbach mundurowych, w tym w siłach specjalnych. Wymagają stałej rutyny, przejrzystego prowadzenia oraz odpowiednio intensywnej aktywności fizycznej i psychicznej. Taktyczne użycie owczarka jako broni zwiększa bezpieczeństwo, odwraca uwagę, rozprasza przeciwnika. Odpowiednio wyszkolony może odebrać napastnikowi narzędzie walki, choć decyzja o zastosowaniu takiego środka przymusu należy do ludzkiego przewodnika.

W 2024 roku uroczyście odznaczono awansem na stopień wojskowy cztery psy o wybitnych zasługach – owczarka niemieckiego, owczarka holenderskiego oraz dwa owczarki belgijskie malinois.

W obecnym 2025 roku psy bojowe Eto oraz Gump, służące w Wojskach Specjalnych, zostały mianowane na stopień sierżanta. Warto wspomnieć, że Eto jest psem wyspecjalizowanym w posłuszeństwie, obronie oraz detekcji materiałów wybuchowych. Jako wzorcowy pomagał przy szkoleniu zespołów K9 wysyłanych do Iraku.
Inny owczarek malinois – Ryjek z Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA” – aktywnie uczestniczy w działaniach bojowych i zajęciach szkoleniowych dla kursów specjalistycznych.

Kinga Wołk

Exit mobile version